Łukasz Naczas
20-08-03, 15:50
Korzystając z możliwości, jaką daje forum, chciałbym w tym temacie przedstawiać interpelacje dotyczące życia społeczności lokalnej. Interpelacje są formą, dzięki której radny ma możlowość pytania urzędników o konkretne zaqgadnienia i problemy, niejednokrotnie jest to forma przedstawienia różnych pomysłów. Chciałbym, aby moi wyborcy wiedzieli co robi ich przedstawiciel we władzach Miasta Gniezna. Przedstawiam trzy kolejne interpelacje;
__________________________________________________________
NR 1) Wnoszę interpelację – zapytanie w następującej sprawie:
W sprawie poprawy wizerunku gnieźnieńskiej fontanny na starówce wraz z koncepcją rozwiązania problemu.
Szanowny Panie Prezydencie
Reorganizacja gnieźnieńskiego Rynku stała się długo oczekiwanym faktem dzięki obchodom 1000-lecia Zjazdu Gnieźnieńskiego. Stworzono pewną konkncepcję, której celem było polepszenie wizerunku wizytówki miasta, jaką bez wątpienia jest Starówka. Trzeba przyznać, że zamysł był trafny, a projektanci postarali się, aby Gniezno miało rynek z prawdziwego zdarzenia. Jednak nie w pełni się to powiodło. Do całości zastrzerzeń nie ma i raczej nie będzie, natomiast jeden wielki głos krytyki kieruje się w stronę nieszczęsnej fontanny lub jak by nie nazwać samego centrum rynku. Jest to - nie boję się użyć tego określenia - beznadziejny projekt, przez który dziś przynosi tylko wstyd gnieźnieńskim władzom. Łatwiej będzie, gdy przedstawię moje spostrzeżenia w punktach;
1) okratowany kawałek fundamentu - to najczęściej pojawiające się skojarzenia, nie ma
on żadnych walorów architektonicznych i w rzeczywistości szpeci przepiękny
kamienny Rynek Gniezna
2) trzy pisuary i bidet * - *określenie wielu mieszkańców Grodu Lecha na sytuację, do
której dochodzi każdego wieczoru w omawianym miejsci. Nie wiem, czy to kształt,
czy zaniedbanie ze strony konserwatorów sprawia, że właśnie wystające muszle z
wodą służą do załatwiania potrzeb fizjologicznych "przechodniów"
3) po godzinie 9.oo wystające muszelki napełniają się wodą, która włącza się
automatycznie i już po kilku minutach woda wylewa się z nich, ponieważ odpływy
są pozatykane. Wszystko wylewa się na kostkę brukową, tworzy kałuże w których
zatrzymują się nieczystości. Wygląda to odrażająco i sprawia, że głos turystów
odwiedzających nasze miasto mówi jednogłośnie: To ma być wizytówka Gniezna???
4) od samego początku sytuacja była identyczna, a odpływ (sztuk 1), gdzie woda
uchodzi do okragłej kamiennej misy był źle skonstruowany, bo czy można mówić o
dobrej konstrukcji, skoro woda, mająca ujść do kanalika, nigdy do niego nie trafiała
i zawsze wylewała się po bokach tworząc plamy na płytach
5) niestety mieszkańcy nie potrafią uszanować tej formy fonatanny, bardzo często
bawiące się tam dzieci zatykają otwory wylotowe wody co sprawia, że wylatuje ona
ze zwiększonym ciśnieniem i zalewa nawierzchnię z płyt. Równie często można
zobaczyć tam w ujęciach wodnych niedopałki, chusteczki higieniczne i inne
nieczystości. Dlatego tak ważne jest pytanie: Czy nie czas aby zmienić koncepcję
zagospodarowania centrum rynku?
6) Wandalizm nie ograniczna się tylko do zaśmiecania, ale także do zamalowywania
murków fonatanny. Bezsensowne napisy, bazgranina flamastrami to niestety często
pojawiający się akt wandalizmu w tym miejscu
Wszystkie te czynniki sprawiają, że miejsce to wygląda odrażająco, nieschludnie, wręcz ohydnie. To z pewnością nie jest dobra wizytówka Miasta Gniezna. Głosy te docierają od mieszkańców a także turystów, którzy dość skrzętnie wytykają ten fak na gnieźnieńskich stronach internetowych. Kilkanaście lat temu miejsce to wykorzystane zostało nieco inaczej i myślę, że warto by się było zastanowić nad reaktywacją zwykłej fontanny na gnieźniańskiej starówce. Nie potrzebne jest żadne ujęcie wody pitnej, nie potrzebne są również udziwnienia. Potrzebna jest prosta konstrukcja w której będzie tętnić życie - woda. Pojawiało się wiele koncepcji zagospodarowania tego miejsca. Niejednokrotnie były one nierealne ze względów finansowych (wspomnę chociażby pomysł postawienia mosiężnego drzewa z orlim gniezdem). Myślę, że budżetu miasta nie stać na takie rozwiązania, w sutuacji gdzie każdy wydatek jest kilkakrotnie dyskutowany. Najtańszym rozwiązaniem jest własnie wybudowanie zywkłej, bądź to kolistej, bądź też kwadratowej fontanny. W tym przypadku całość wypełniona mogła by być wodą ograniczoną zwykłym murkiem, na którym przechodnie mogliby wypocząć. Na środku zbiornika powinien znajdować się wytrysk wodny, co z pewnością upiększyłoby Rynek. W wielu miejscach w Europie właśnie takie rozwiązanie jest stosowane. Jasne jest to, że co jakiś czas konieczna była by konserwacja, jednak nie była by ona kosztowana i uciążliwa. Nie mielibyśmy także problemu zalanego Rynku i plam na nawierzchni. Mam nadzieję, że problem, który jest ściśle związany z promocją naszego pięknego miasta zostanie niebawem pozytywnie roziwązany.
_____________________________________________________________
__________________________________________________________
NR 1) Wnoszę interpelację – zapytanie w następującej sprawie:
W sprawie poprawy wizerunku gnieźnieńskiej fontanny na starówce wraz z koncepcją rozwiązania problemu.
Szanowny Panie Prezydencie
Reorganizacja gnieźnieńskiego Rynku stała się długo oczekiwanym faktem dzięki obchodom 1000-lecia Zjazdu Gnieźnieńskiego. Stworzono pewną konkncepcję, której celem było polepszenie wizerunku wizytówki miasta, jaką bez wątpienia jest Starówka. Trzeba przyznać, że zamysł był trafny, a projektanci postarali się, aby Gniezno miało rynek z prawdziwego zdarzenia. Jednak nie w pełni się to powiodło. Do całości zastrzerzeń nie ma i raczej nie będzie, natomiast jeden wielki głos krytyki kieruje się w stronę nieszczęsnej fontanny lub jak by nie nazwać samego centrum rynku. Jest to - nie boję się użyć tego określenia - beznadziejny projekt, przez który dziś przynosi tylko wstyd gnieźnieńskim władzom. Łatwiej będzie, gdy przedstawię moje spostrzeżenia w punktach;
1) okratowany kawałek fundamentu - to najczęściej pojawiające się skojarzenia, nie ma
on żadnych walorów architektonicznych i w rzeczywistości szpeci przepiękny
kamienny Rynek Gniezna
2) trzy pisuary i bidet * - *określenie wielu mieszkańców Grodu Lecha na sytuację, do
której dochodzi każdego wieczoru w omawianym miejsci. Nie wiem, czy to kształt,
czy zaniedbanie ze strony konserwatorów sprawia, że właśnie wystające muszle z
wodą służą do załatwiania potrzeb fizjologicznych "przechodniów"
3) po godzinie 9.oo wystające muszelki napełniają się wodą, która włącza się
automatycznie i już po kilku minutach woda wylewa się z nich, ponieważ odpływy
są pozatykane. Wszystko wylewa się na kostkę brukową, tworzy kałuże w których
zatrzymują się nieczystości. Wygląda to odrażająco i sprawia, że głos turystów
odwiedzających nasze miasto mówi jednogłośnie: To ma być wizytówka Gniezna???
4) od samego początku sytuacja była identyczna, a odpływ (sztuk 1), gdzie woda
uchodzi do okragłej kamiennej misy był źle skonstruowany, bo czy można mówić o
dobrej konstrukcji, skoro woda, mająca ujść do kanalika, nigdy do niego nie trafiała
i zawsze wylewała się po bokach tworząc plamy na płytach
5) niestety mieszkańcy nie potrafią uszanować tej formy fonatanny, bardzo często
bawiące się tam dzieci zatykają otwory wylotowe wody co sprawia, że wylatuje ona
ze zwiększonym ciśnieniem i zalewa nawierzchnię z płyt. Równie często można
zobaczyć tam w ujęciach wodnych niedopałki, chusteczki higieniczne i inne
nieczystości. Dlatego tak ważne jest pytanie: Czy nie czas aby zmienić koncepcję
zagospodarowania centrum rynku?
6) Wandalizm nie ograniczna się tylko do zaśmiecania, ale także do zamalowywania
murków fonatanny. Bezsensowne napisy, bazgranina flamastrami to niestety często
pojawiający się akt wandalizmu w tym miejscu
Wszystkie te czynniki sprawiają, że miejsce to wygląda odrażająco, nieschludnie, wręcz ohydnie. To z pewnością nie jest dobra wizytówka Miasta Gniezna. Głosy te docierają od mieszkańców a także turystów, którzy dość skrzętnie wytykają ten fak na gnieźnieńskich stronach internetowych. Kilkanaście lat temu miejsce to wykorzystane zostało nieco inaczej i myślę, że warto by się było zastanowić nad reaktywacją zwykłej fontanny na gnieźniańskiej starówce. Nie potrzebne jest żadne ujęcie wody pitnej, nie potrzebne są również udziwnienia. Potrzebna jest prosta konstrukcja w której będzie tętnić życie - woda. Pojawiało się wiele koncepcji zagospodarowania tego miejsca. Niejednokrotnie były one nierealne ze względów finansowych (wspomnę chociażby pomysł postawienia mosiężnego drzewa z orlim gniezdem). Myślę, że budżetu miasta nie stać na takie rozwiązania, w sutuacji gdzie każdy wydatek jest kilkakrotnie dyskutowany. Najtańszym rozwiązaniem jest własnie wybudowanie zywkłej, bądź to kolistej, bądź też kwadratowej fontanny. W tym przypadku całość wypełniona mogła by być wodą ograniczoną zwykłym murkiem, na którym przechodnie mogliby wypocząć. Na środku zbiornika powinien znajdować się wytrysk wodny, co z pewnością upiększyłoby Rynek. W wielu miejscach w Europie właśnie takie rozwiązanie jest stosowane. Jasne jest to, że co jakiś czas konieczna była by konserwacja, jednak nie była by ona kosztowana i uciążliwa. Nie mielibyśmy także problemu zalanego Rynku i plam na nawierzchni. Mam nadzieję, że problem, który jest ściśle związany z promocją naszego pięknego miasta zostanie niebawem pozytywnie roziwązany.
_____________________________________________________________