Andrzej
24-01-06, 14:27
gazeta.pl
Zamiast "zbudujemy drugą Japonię" od dziś budujemy drugie Chiny?
Andrzej Lepper chce przenosić Chiny do Polski
Po powrocie na lotnisku Okęcie Lepper się zachwycał: - Jestem zbudowany. Dużo tego dobrego, co w gospodarce stało się w Chinach przez kilkanaście lat, można przenieść na polski grunt. Choćby podatki, nie żaden liniowy, progresywne - inne dla przedsiębiorców, inne dla osób fizycznych, obniżenie kosztów pracy, obniżenie ZUS. To wszystko tam działa
Lepper i kilkoro posłów - Stanisław Łyżwiński, Janusz Maksymiuk, Mateusz Piskorski, Elżbieta Wiśniowska, Krzysztof Sikora - spędzili w Chinach tydzień. Zaprosiła ich Liga Młodzieży Komunistycznej, młodzieżówka Komunistycznej Partii Chin. Odwiedzili m.in. Xi'an, Szanghaj, Kanton i Hongkong. Oglądali turystyczne atrakcje - Wielki Chiński Mur, słynnych cesarskich żołnierzy z terakoty z II wieku p.n.e. Ale - jak podkreśla Lepper - najbardziej interesowała ich gospodarka.
Razem z posłami pojechała grupa biznesmenów, nazwisk Samoobrona nie ujawniła, ale wiadomo, że był wśród nich Tomasz Sudoł, współwłaściciel tanich linii lotniczych Air Polonia, które zbankrutowały w 2004 r.
Zapytałem Leppera, czy spotykał się z rolnikami i czy słyszał o odbieraniu chłopom ziemi, ich krwawo tłumionych buntach, zabijanych ludziach.
Lepper: - O te szczegóły niech mnie pan nie pyta nawet, bo ja tam nie miałem tyle czasu, żebym chodził i pytał ludzi po wsi, jak jest. Wiem, do czego pan zmierza, że są łamane prawa człowieka. Oczywiście, że są. W Polsce też. W konstytucji mamy zagwarantowaną bezpłatną naukę, służbę zdrowia, a jak jest? Dwa miliony dzieci codziennie idzie do szkoły bez śniadania.
- Nie można powiedzieć, że nic nie mówiłem o prawach człowieka. Powiedziałem, że to wewnętrzne sprawy Chin i my nie mamy zamiaru ich pouczać - mówi Andrzej Lepper, opowiadając o swoim spotkaniu z wiceszefem Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, fasadowego parlamentu chińskiego
Zwróciłem uwagę na różnicę między Chinami a Polską: - Gdyby był Pan przywódcą takiego chłopskiego ugrupowania w Chinach, to skończyłby Pan w więzieniu, a nie został wicemarszałkiem Sejmu!
- W Polsce też siedziałem w więzieniu. 135 spraw nie za kradzieże, napady, gwałty, rozboje. Tylko za blokady dróg, za walkę o prawa rolników do godnego życia. W Czarnem w więzieniu bardzo ciężkim.
Wczoraj na konferencji prasowej Lepper porównywał dalej: - W czasie budowy gazociągu jamalskiego czy autostrady wielkopolskiej chłopi też byli wywłaszczani. A w czasie walk z policją w Nowym Dworze Gdańskim kto strzelał do rolników? Chińczycy czy polska policja?
I dodał: - Prawa człowieka są w Chinach łamane, ale my chcemy, żeby polscy przedsiębiorcy mieli zysk.
Zamiast "zbudujemy drugą Japonię" od dziś budujemy drugie Chiny?